Jak wybrać najlepszy firmowy samochód? Zacznij od TCO

23.06.2018

Wybierając firmowe auto, a tym bardziej flotę pojazdów, warto poświęcić na to trochę czasu. Tu cena zakupu samochodu nie jest i nie powinna być głównym kryterium. Aby podjąć racjonalną decyzję, kluczową wskazówką powinien być TCO – Total Cost of Ownership – czyli całkowity koszt posiadania auta. Jednym z elementów TCO jest oczywiście cena auta, ale na opłacalność zakupu i eksploatacji firmowego samochodu ma również wpływ wiele innych czynników, np. koszt finansowania czy serwisowania.

Tani przy zakupie samochód może dla firmy okazać się – po 3-4 latach w ostatecznym podsumowaniu wydatków – bardzo kosztowny. Aby uniknąć „pułapki”, należy włożyć nieco wysiłku w analizę TCO, można też skorzystać z pomocy specjalistów. Na co zwracać uwagę, żeby nie „przejechać się” na swoim samochodzie?

Jak długo samochód będzie użytkowany?

Od odpowiedzi na pytanie, przez ile lat zamierzamy korzystać z samochodu, zależy bardzo wiele. Ma to związek z kosztami finansowania, a także z wartością rezydualną samochodu – czyli ceną, jaką prawdopodobnie osiągnie pojazd po zakładanym okresie eksploatacji. Wartość rezydualna (inaczej: końcowa) ma duży wpływ na całkowite koszty posiadania samochodu bez względu na formę finansowania, w tym np. zakup za gotówkę.

Za jaką cenę będziemy mogli odsprzedać firmowe auto za 3 albo 4 lata? To pomoże nam wyliczyć specjalistyczna firma, ale i samodzielnie można to oszacować, sprawdzając jak procentowo w przeszłości zmieniały się ceny konkretnych modeli.

Roczny przebieg – bardzo wiele od niego zależy

Warto także prześledzić, ile kilometrów w ciągu roku pokonywały dotychczas średnio firmowe auta. To bardzo ważna dana w TCO, ponieważ roczny przebieg wpływa m.in. na wysokość składki ubezpieczeniowej, a przebieg całkowity – na wartość rezydualną pojazdu oraz koszty eksploatacyjne.

Musimy też sprawdzić, jak często wymagane są przeglądy oraz wymiana: oleju oraz filtrów oleju, paliwa i powietrza, płynu hamulcowego, paska rozrządu, klimatyzacji, a także ile to kosztuje. Wiele z tych „zabiegów” serwisowych zależy od przejechanych kilometrów, więc przy dużych przebiegach takie wydatki mogą okazać się znaczącym argumentem „za” lub „przeciw” niektórym modelom samochodów.

Przy długich i częstych trasach może być konieczny zakup nowych opon. Musimy mieć więc informację, ile kilometrów można przejechać na fabrycznym komplecie ogumienia. Znając zakładany roczny przebieg samochodu, dowiemy się od razu, po jakim czasie czeka nas wydatek. Ceny zależą przede wszystkim od rozmiaru kół i profilu opony, więc nietypowe ogumienie będzie miało realny wpływ na wzrost kosztów w TCO.

Paliwo konsumuje nasz budżet

Wśród bieżących wydatków kluczową pozycję zajmuje koszt tankowania. Wyliczenie nakładów na paliwo jest dość proste, znając zakładany roczny przebieg auta oraz średnie zużycie paliwa na sto kilometrów. Wstępnie wystarczy wziąć pod uwagę dane spalania podawane przez producentów i aktualne ceny paliw. Wynik nie będzie dokładny, ponieważ rzeczywisty „apetyt auta” jest z reguły większy, a ceny paliw często się zmieniają. Nam jednak chodzi nie tyle o wyliczenie dokładnych całkowitych kosztów posiadania auta, a o porównanie, który z modeli zapewni nam niższe lub najniższe TCO. Jeśli porównamy dane o spalaniu w różnych modelach samochodów, przekonamy się, który jest najbardziej ekonomiczny.

Może się wtedy okazać, że przy zakładanych większych przebiegach lepiej kupić droższy model z bardziej zaawansowanym technologicznie silnikiem, który zużywa nieco mniej benzyny czy oleju napędowego. Natomiast przy mniejszych przebiegach nie zawsze warto inwestować w odczuwalnie droższy samochód wyposażony w technologię w niewielkim stopniu obniżającą zużycie paliwa.

Awarie się zdarzają

Trzeba też sprawdzić, na jak długo producent daje gwarancję oraz co ona obejmuje. Przy obliczaniu TCO nie da się przewidzieć, czy, kiedy i jak poważna usterka się przydarzy. Dlatego nie ma sensu planować drogich napraw, ale lepiej skoncentrować się na dość powszechnych sprawach, związanych np. z przeglądami czy typowymi naprawami, takimi jak wymiana klocków hamulcowych czy amortyzatory.

Dodatkowo, ciekawą opcją są „pakiety serwisowe”. Ich idea opiera się na tym, że za zryczałtowaną kwotę (płatną jednorazowo lub rozłożoną na miesięczne raty) albo bezpłatnie (jak przy leasingu Audi Perfect Lease w ramach Audi Financial Services) firmowe auto przechodzi przeglądy i naprawy w autoryzowanym serwisie. Takie rozwiązania oferują także liderzy polskiego rynku, m.in. ŠKODA i Volkswagen. W zależności od zakresu pakietu serwisowego, zyskujemy przewidywalność kosztów eksploatacji samochodu, a nieprzewidziane awarie nie zrujnują firmowych finansów. Ważne jest też, że nasz samochód cały czas serwisowany jest w ASO, przez fachowców, zgodnie z technologią producenta i z wykorzystaniem oryginalnych części zamiennych. Wysoka jakość usług minimalizuje ryzyko nieplanowanych przestojów (auto powinno przecież na siebie pracować) oraz podnosi jego wartość przy odsprzedaży.

Cena zakupu

Teoretycznie to najważniejszy punkt. Cena samochodu i ewentualny rabat u dealera jeszcze kilka lat temu były głównym elementem reklam samochodów i podstawą decyzji o zakupie. Jednak nowoczesne produkty finansowe z niskimi ratami niwelują również i tę barierę, a przy tym stanowią istotny atut w obniżaniu TCO. Niekoniecznie warto kierować się niskim kosztem zakupu, rabatem czy promocją, ponieważ całkowite koszty auta i tak mogą być wyższe niż w samochodzie, który „na starcie” był wart więcej.

Oferty finansowania warto porównywać, np. koszty w przypadku zakupu samochodu za gotówkę, w klasycznym leasingu z „jednoprocentowym” wykupem czy w nowoczesnym leasingu z niskimi ratami. Marki takie jak Audi, ŠKODA czy Volkswagen mają atrakcyjne rozwiązania w ramach nowoczesnych produktów finansowania, jak choćby zagwarantowana przez Volkswagen Financial Services możliwość zwrotu samochodu na zakończenie umowy leasingu. Jeśli przedsiębiorcy zależy na jak najłatwiejszej i nieangażującej zmianie starego auta na nowe, to leasingodawca przejmuje dotychczas używany pojazd. Tym samym firma może wziąć kolejny samochód, również w leasingu i z niskimi miesięcznymi ratami. Doceni to każdy, kto sprzedawał używany samochód i wie, jak czasochłonna i mało „wdzięczna” jest to operacja.

Sumujemy TCO

Koszty z poszczególnych punktów należy zsumować. Poznamy wówczas całkowity koszt posiadania konkretnego samochodu. W zależności od prowadzonej działalności, wyliczenie TCO można uprościć lub rozbudować. Dla dokonania świadomego i racjonalnego wyboru jest ono jednak niezbędne.

Źródło: Business Insider, 23.06.2018

Powrót do aktualności

Potrzebujesz pomocy?